Młodzieńcza miłość profesora Flisa

Profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego. Publicysta „Tygodnika Powszechnego”, autor artykułów z „Gazety Wyborczej”, „Rzeczpospolitej” i „Polski The Times”. Stały współpracownik TVP, TVN i Polsatu. Jeden z naczelnych i najbardziej cenionych politycznych komentatorów w ogólnopolskich mediach. Teraz powraca do nigdy niewygasłej miłości sprzed lat.

Być może mijaliście profesora na uczelni, widzieliście z nim wywiad w telewizji, słyszeliście komentarz w radiu, a może czytaliście któryś z licznych artykułów prasowych. Jeżeli mieliście szczęście – udało Wam się zagrać w stworzoną przez Jarosława Flisa wojenną grę planszową „Rok 1920”. Wydaną przeszło ćwierć wieku temu!

W 1995 roku oficyna Encore wydała „Rok 1920” studenta ostatniego roku socjologii. Za innowacyjne rozwiązania w grze autor zyskał uznanie graczy, a dwa lata później ugruntował pozycję zdolnego projektanta, gdy światło dzienne ujrzała „Ostatnia Wojna Cesarzy”, rozwijająca pomysły z poprzedniego dzieła. Z tym tytułem profesor przerwał romans z grami planszowymi, ale jak mawiają „stara miłość nie rdzewieje”, a Jarosław Flis powraca do debiutanckiej gry i wraz z wydawnictwem PHALANX opracuje ją na nowo – z odświeżoną szatą graficzną, na wysokim poziomie edytorskim, rozbudowaną o nowe moduły i scenariusze. Sam autor nie może doczekać się efektu końcowego tych prac. Bardzo się cieszę, że sama gra przetrwała próbę czasu i będzie można ją zobaczyć w nowej odsłonie – komentuje Jarosław Flis przygotowywaną właśnie nową edycję swojej klasycznej gry. – Dzisiaj sytuacja gier planszowych jest bez porównania z tą sprzed ćwierć wieku – jest wielokrotnie więcej możliwości, lecz i konkurencja jest też bardziej wymagająca. Wierzę, że gra sobie z tym poradzi. Setna rocznica „Cudu nad Wisłą” to bez wątpienia doskonała okazja do wznowienia tej gry – to dla mnie też taki własny skromny „cud”.

W grze szykuje się także kilka istotnych zmian mechanicznych. Choć rdzeń gry pozostaje niezmieniony, to wzbogaciła się ona o sporo smaczków i opcji. Przez te lata dowiedziałem się dużo więcej o różnych niuansach wojskowych i politycznych kampanii 1920 roku – zdradza autor. – W poprzednim tysiącleciu nie było tylu internetowych źródeł historycznych ani kontaktu z graczami, którzy potrafią „wycisnąć” z reguł nieoczywiste sytuacje. Przez te wszystkie lata raz za razem wracała dyskusja wokół gry, przynosząc nowe pomysły. Dodatkowe warianty przewidują inne podejścia do sprawy ukraińskiej i białogwardyjskiej, zaangażowanie Polski na Śląsku czy utworzenie przez bolszewików 3-ciej Konnej Armii. Najważniejszą zmianą jest jednak dodanie opcji z utajnieniem jednostek – co wymaga dodatkowego kompletu żetonów.

Wkrótce wystartuje przedsprzedaż gry pod nowym tytułem „1920”, natomiast premierę przewidziano na stulecie podpisania traktat ryskiego – 2021 rok.

Rok 1920. Na Europę pada cień zbliżającego się giganta, unoszącego sierp i młot, aby rozbić imperialistyczny porządek Starego Kontynentu. Czerwona rewolucja szybko przeradza się w krwawą rzeź, napędzaną latami wyzysku, tłumioną od pokoleń nienawiścią i drażniącą nierównością społeczną. W łunie pożarów bolszewicka fala prze na zachód niby sztorm w środku lata. A na drodze do wycieńczonej Wielką Wojną Europy staje niedawno odrodzona Rzeczpospolita.

1920” to asymetryczna, dwuosobowa gra o starciu, które zadecydowało o dalszych losach Europy. Gra symuluje największe operacje militarne wojny polsko-bolszewickiej, a gracze starają się uzyskać kontrolę terenu i optymalnie zarządzać różnymi typami wojsk. Zwycięstwo następuje poprzez zdobycie bądź utrzymanie strategicznych pozycji.